OSŁABIENIE
Od podajże wtorku czuje się podle.Dopadło mnie przeziębienie i roznosi mnie od wewnątrz co najbardziej przeszkadza w pracy. Na szczęście ból gardła minął automatycznie po lekach na drugi dzionek,ale katar i lekka gorączka się trzyma i taki dyskomfort,że chcesz coś zrobić dobrze i szybko ale nie możesz bo coś cię wewnętrznie ogranicza. Człowiek jest pozbawiony wszelkiego zapału i chęci do życia. Tym samym siłownia poszła w odstawkę , zastępuje ją lekarstwami po których zasypiam jak tylko zobaczę pościel tym samym wczoraj pobiłam swój rekord w spaniu czyli od 18 PM-4.50AM spałam jak suseł.
PRZYGOTOWANIA-WALIZKI
Z ciekawości poważyłam walizki czy aby na pewno się pomieszczę z nimi do samolotu.
Pech chciał,że raczej nie jest to zbyt realne mam nadbagaż 5 kg a jeszcze nie jest to wszystko bo gdzie tu prostownica i podręczne kosmetyki i parę cudeniek co zamierzam zakupić przed wyjazdem.. :/
Więc czeka mnie nadanie paczki i czekanie na jej odbiór no i wydanie w błoto jakiś 15-20Funtów..
Tym samym straciłam 400 zł na przewalutowaniu pieniędzy wcześniej a teraz funciasty tak pięknie stoi aż 5zł..Dawno tego nie było..
PAWEŁ
Mam z nim ograniczony kontakt,a czy moje plany można jeszcze posklejać to ewentualnie tylko wtedy gdy kolejny raz zaproponuje mi bym przyjechała do jego miejscowości..Nie wiem czemu ale po ostatnim incydencie jakoś mi się odechciało.Towarzyszy mi uczucie jakbym to ja się tam cisnęła na siłę mimo,że tak nie jest..
dlatego czas pokaże co przyniesie ;)i czy będzie to dobry wybór..
Po za tym ostatnio zauważyłam,że jakaś pannica pstryka sobie z nim foty mimo,że wyglądają na nich przyjacielsko to byli przytuleni a on miał na nich boski uśmiech i błyskotliwe oczy w sumie tworzyli by piękną parę..
KUZYN
Ostatnio też i Piotrek się odezwał :). Założył sobie profil na jednym z internetowych portali i zagadał do swej kuzyneczki :).Miło,bo ostatnimi czasy nigdy nie udało nam się ani spotkać ani pogadać o wszystkim i o niczym ,a nawet umówiliśmy się na piwko jak wrócę. To jeden z kuzynów których darzę od małego szacunkiem do dziś pamiętam jak przyjeżdżał do nas babcia szykowała mu obiad po szkole a my zasuwaliśmy w karty ;).Bez względu kto wygrał zawsze było wesoło!
JUTRO
Widzę się wieczorem z Kasią i jej koleżanką na coś ala kawa z ciastkiem czy kolacje w sumie tyle było wersji ,że sama się już pogubiłam i nie wiem czyli od 18h poza domkiem.
PLANY
Gdy tylko wrócę pierwsze co lecę do mojej szkółki składać papiery do Maturki trzeba poprawić swoje głupie i nieprzemyślane decyzje i podejść do angielskiego i ustnego polskiego => BO PRZECIEŻ ,SOBIE PORADZĘ NO NIE??MUSZĘ !!
NAJWYŻSZA PORA BY SPEŁNIAĆ MARZENIA ;)

