Zanoszę się z tym wpisem sporo czasu. Jedyne co ostatnio udało mi się naskrobać to,to co ostatnio dość często przewija się w mojej głowie.Nie zamierzam cały czas o Tym wspominać bo to mija się z celem i moimi oczekiwaniami z którymi po prostu nic nie potrafię zrobić bo coraz mniej chce mi się mówić i uświadamiać( co niektórych ). Tak właśnie powstają takie "ala " wiersze które pewnie nawet koło nich nie leżą ale to w skrócie moje myśli i marzenia?? Chyba tak właśnie jest..
Pracować zaczęłam gdy jeszcze rodzice byli w domu o dziwo wtedy jako tako jeszcze mi się wstawało. Chodziłam spać o 6 wstawałam średnio o 14. A przy buźce znajdowałam a to troszkę suchego chleba ( z kaloryfera) bądź jakąś kość z obiadu. To właśnie zasługa mojego kochanego kundelka który początkowo myślał ,że może z głodu pańcia wstać nie może? To pal licho troszkę się z nią podzielę by miała siłę wstać w końcu z tego łóżka i mnie wyprowadzić ;) -tak pewnie skubaniec sobie myślał.
A od poniedziałku jestem sama z siostrą znowu zrobiło się cicho momentami za cicho ale cóż taki mój żywot..
Tym samym moja siostra nie mogła spać do 4 rana(tylko że ona chodzi do szkoły) a ja zasnęłam po 9 i po wstępnej analizie stwierdziliśmy ,że nasze bezpieczeństwo troszkę się zmniejszyło to spowodowało nadmierne nasłuchiwania dźwięków i wiercenie się w łóżku bez większego skutku.
A w pracy jestem cały czas na Ewce kurcze tyle tego jest do zrobienia że powoli zaczyna się nudzić :P Słucham muzyczkę,na zmianie jest teraz Pan Mirek to bynajmniej weselej jest i zawsze przyjdzie zagadać i pożartować .
A ja muszę troszkę wyluzować -nie wydaje mi się żebym była jakaś spięta-ale Pan Mirek to ostatnio powiedział bym bliżej podchodziła do niego jak coś chce bo on nie słyszy :D i żebym się nie bała :P -ale czego mam się bać ?-powiedziałam mu ,ze nie chciałam za blisko podchodzić bo iskry leciały..( podajże coś spawał czy ciął metalowego)-po za tym wczoraj przy mojej maszynie nieźle się na kur... cholera nie chciała współpracować ale jakoś poszło..
Chodzę wypompowana z sił i chęci do życia. Nie mam apetytu nawet słodkiego mi się nie chce( a to dziwne)..Od wczoraj zdążyłam zjeść jeden posiłek po 17,który zbyt długo nie utrzymał się w moim organizmie..
Co się dzieje do cholerki ,że nawet z łózka Ciężko mi wstać -osłabienie>??

